Sunday, October 26, 2008

A billion dollars transferred from Poland to Italy! By UniCredito Italiano.

A billion dollars transferred from Poland to Italy! By UniCredito Italiano.

So the question is for me as a Polish American.
Why Poland sold the bank to begin with, is it to bail out now international banks with the Polish Taxpayers money ?
Lech Alex Bajan

Imagine this scenario: In a medium-size European country -- call it Country X -- the bank regulators hold an ordinary meeting. These being extraordinary times, the regulators discuss the health of various banks, including the country's largest -- call it Bank Y -- which is owned by an even larger Italian financial group. Last spring, Bank Y, which is perfectly healthy, transferred a large sum to its now somewhat-less-healthy Italian parent; since this is nothing unusual, the regulators drop the subject and move on.

The following day, the matter is reported in a marginal, far-right newspaper in somewhat different terms: "A billion dollars transferred to Italy! Country X's hard-earned money going abroad!" Within hours, as if on cue, everyone starts selling shares in Bank Y, whose stock price plunges. So does the rest of Country X's smallish stock market. So does Country X's currency. Within a few more hours, Country X is calling for an international bailout, the IMF is on the phone and the government is wobbling.


Except for that final sentence -- there was no international bailout or call to the International Monetary Fund, and the government is fine -- that is a brief description of something that happened last week to one of Poland's largest banks. A real meeting, followed by an unsubstantiated rumor in a dodgy newspaper, and a bunch of nervous investors started selling. Shares in the bank collapsed by the largest margin in its history; for one ugly day, they dragged down the rest of the Polish stock market and currency as well.

As I say, the story ended there. But it could have gone further, and, indeed, in several other countries it has. A month ago, in the first round of this crisis, panicky rumors brought down banks. Now, with trillions of nervous dollars sloshing around the international markets, panicky rumors are bringing down countries.

The case of Iceland, which in recent weeks has nationalized its three major banks, shut its stock exchange and halted trading in its currency, is by now well known. Less well known is the speed with which the Icelandic disease is spreading. Consider Hungary, once the destination of choice for investors who wanted an Eastern European head office with a 19th-century facade and a pastry shop next door: The currency is in free fall and so is the stock market, flummoxing those previously well-fed investors. (One of them told a Hungarian financial Web site: "I haven't got a clue as to when and how this would end, I'm just staring into empty space.") Or Ukraine, whose central bank governor declared his banking system "normal and reliable" on Monday of last week. By Tuesday of last week, Ukraine had desperately requested " systemic support" from the IMF.

So far, most of these crises have been explained away: The banks of Iceland had debts larger than Iceland's gross domestic product, Hungary's finances were long mismanaged, and Ukraine, whose president just called for the third election in as many years, is badly governed. But the speed with which some of these defaults are happening, coupled with the paranoia inherent in the political culture of small countries, has led many to suspect political manipulation as well.

To put it another way: If you wanted to destabilize a country, wouldn't this be an excellent time to do it? If Country X's stock market can crash after the publication of a single article in an obscure newspaper, think what might happen if someone conducted a systematic campaign against Country X. And if you can imagine this, so can others.

All governments have enemies, internal and external, or at least are faced with elements that do not wish them well: the political opposition, the country next door, the former imperial power. For someone, there will always be the temptation to bring down the government, destabilize the country and thus create political chaos.

Even when there hasn't been political meddling, someone else will suspect that it has occurred, anyway. Here, then, is a prediction: Political instability will follow economic instability like night follows day. Iceland is not alone. Serbia, the Baltic states, Kazakhstan, Indonesia, South Korea and Argentina are all in financial trouble; so, too, are Russia and Brazil.

And here's a final, unpleasant thought: Pakistan. This is a country with 25 percent inflation and a currency in free fall; a country with a jihadist insurgency on its border with Afghanistan, permanent hostility on its border with India, nuclear weapons and a tradition of street demonstrations in response to suspect newspaper articles. Dozens of people, with all kinds of agendas, have an interest in using financial markets to destabilize Pakistan, and Afghanistan along with it. Eventually, one of them will.

applebaumletters@washpost.com

Thursday, September 11, 2008

prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak EURO AND POLAND AUDIO

prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak EURO AND POLAND AUDIO

Euro w Polsce już w 2011?
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak (2008-09-11)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Specjalizacja badawcza:
polityka pieniężna
finanse międzynarodowe 2. Publikacje:
"Polityka pieniężna w gospodarce rynkowej", PWN, 2003, wydanie drugie, zmienione.
"Deficyt budżetowy a polityka pieniężna", Prace i Studia Kolegium Zarządzania i Finansów SGH, nr 34/2003.
Podstawy polityki pieniężnej. PWN, Warszawa 1998.
Rola pieniądza w gospodarce - współczesne kontrowersje. "Studia i Prace" Kolegium Zarządzania i Finansów, Zeszyt nr 9/1998.
Banki polskie u progu XXI wieku, praca zbiorowa pod redakcją W. L. Jaworskiego (współautor), Poltext, Warszawa 1999.
Oddziaływanie banku centralnego na gospodarkę. Zeszyt Naukowy KZiF SGH "Studia i Prace" nr 11/1999.
Zmiana podaży pieniądza a realne procesy gospodarcze w Polsce. Zeszyt Naukowy KZiF SGH "Studia i Prace" nr 15/2000.
Współczesny bank, praca zbiorowa pod redakcją W. L. Jaworskiego. Poltext, Warszawa 2000 (współautorzy: B. Gruszka, M. Iwanicz-Drozdowska, R. Jagiełło, W.L. Jaworski, R. Kasprzak, A. Nowak, J. Nowakowski, Z. Polański, G. Rytelewska, M. S. Wiatr, M. Zaleska, Z. Zawadzka, P. Zawadzki).
Polityka pieniężna w gospodarce rynkowej. PWN, Warszawa 2000. 3. Ścieżka kariery:
1973, kończy studia w SGPiS i zostaje zatrudniony jako asystent w katedrze Finansów SGPiS
1979, uzyskuje tytuł doktora i jest zatrudniony jako adiunkt w Katedrze Finansów SGPiS
1986, uzyskuje tytuł doktora habilitowanego i jest zatrudniony na stanowisku docenta w Katedrze Finansów SGPiS
1993, zatrudniony jako profesor w Katedrze Bankowości SGH
2000, uzyskuje tytuł naukowy profesora 4. Zainteresowania:
historia i dzialalność w NSZZ Solidarność

Sunday, August 3, 2008

WAŻNIEJSZE OSIĄGNIĘCIA POLSKIEJ GEOTERMALNEJ ASOCJACJI Polish Geothermal Association

WAŻNIEJSZE OSIĄGNIĘCIA POLSKIEJ GEOTERMALNEJ ASOCJACJI Polish Geothermal Association


Powstawanie i działalność przed 1996 rokiem.

W dniu 15 września 1993 roku odbyło się w Zakopanem - Koscielisku zebranie założycieli PGA. Zebranie odbyło się po dwudniowym, międzynarodowym Seminarium na temat "Rola wód geotermalnych w ochronie środowiska przyrodniczego". W zebraniu uczestniczyło 26 osób, które jednogłośnie postanowiły powołać Polską Geotermalną Asocjację. Został powołany Komitet Założycielski PGA w składzie:

- prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski mgr inż. Maria Gładysz







- mgr inż. Andrzej Gąsienica - Makowski,

- mgr inż. Antoni Parecki.

Na zebraniu określono podstawowe cele i kierunki działania Polskiej Geotermalnej Asocjacji:

- wspieranie badań i działań zmierzających do poznania i wykorzystania zasobów geotermalnych w Polsce,

- popieranie edukacji naukowej, technicznej i przyrodniczej, związanej ze sprawami geotermii i środowiska,

- gromadzenie i udostępnianie informacji o zasobach geotermalnych i badaniach związanych z geotermią

- nawiązywanie i poszerzanie współpracy międzynarodowej z organizacjami zajmującymi się problematyką rozwoju geotermii, a szczególnie z Międzynarodową Geotermalną Asocjacją.

Powołany wówczas Komitet Założycielski zgodnie z wymogami sądu, postanowił ukonstytuować Tymczasowy Zarząd Polskiej Geotermalnej Asocjacji w tym samym składzie co komitet założycielski.

W dniu 12 września przewodniczący Tymczasowego Zarządu PGA podpisał w imieniu Polskiej Geotermalnej Asocjacji porozumienie o afiliacji z Migdzynarodow Geotermalną Asocjac, które zostało zaakceptowane przez Radę Dyrektorów IGA 8-go listopada 1993 roku. W dniu afiliacji PGA liczyła 47 członków (nie posiadała jeszcze decyzji sądu o przyjęciu rejestracji)

W dniu 31 grudnia 1993 roku Polska Geotermalna Asocjacja została wpisana do rejestru stowarzyszeń w Sądzie Wojewódzkim w Krakowie, a osobowość prawną uzyskała 25 stycznia 1994 roku.

17 czerwca 1994 roku odbyło się I Walne Zebranie Członków PGA, na którym w regulaminowym głosowaniu został wybrany Zarząd Polskiej Geotermalnej Asocjacji w następującym składzie:

- przewodniczący - prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski,

- sekretarz - Agnieszka Sadowska

- skarbnik - mgr inż. Grażyna Hołojuch,

- członek - mgr inż. Maria Gładysz,

- członek - prof. dr hab. Stanisław Ostaficzuk,

- członek - dr Wiesław Bujakowski,

- członek - mgr inż. Antoni Parecki.

oraz Komisja Rewizyjna Polskie Geotermalnej Asocjacji w składzie:

- przewodniczący - prof. Andrzej Parczewski,

- członek - dr inż. Elżbieta Pilecka,

- członek - mgr inż. Jan Lemparty.

Na zebraniu podjęto decyzję o udziale polskiej delegacji z ramienia PGA w światowym Kongresie Geotermalnym we Florencji, w maju 1995 roku oraz o zorganizowaniu przedkongresowej wycieczki na Podhalu. W tym samym dniu ( 17.06.1994) miało miejsce I Posiedzenie Zarządu Polskiej Geotermalnej Asocjacji.

W dniach 17-19 października PGA wspólnie z Radą Ekologiczną przy Prezydencie RP i Polską Akademią Nauk zorganizowała w Zakopanem seminarium nt.: "Rola wód geotermalnych w ochronie środowiska przyrodniczego Tatr, Podhala, Spisza, Orawy, Pienin i Gorców".

Przed seminarium zostały wydane następujące artykuły w oddzielnej publikacji

- Zagadnienia ekorozwoju Podhala - prof. S. Kozłowski;

- Karpaty jako "Ekozaplecze" Polski - prof. R. Ney;

- Zasady ekorozwoju Tatr, Podhala, Spisza, Orawy, Pienin i Gorców z uwzględnieniem niekonwencjonalnych nośników energii - prof. J. Sokolowski, mgr F. Bachleda-Księdzularz;

- Ekologiczne korzyści wykorzystania wód geotermalnych na Podhalu - dr W. Bujakowski, prof. J. Sokolowski, mgr inż. P. Długosz, prof. A. Długosz;

- Komercyjne wykorzystanie wód geotermalnych w różnych regionach Polski:

- Stan obecny i program wykorzystania energii geotermalnej na Podhalu - prof. J. Sokołowski, mgr inż. P. Długosz, dr W. Bujakowski;

- Wykorzystanie energii geotermalnej w Polsce na przykładzie miejskiego systemu grzewczego w Pyrzycach opartego o ciepłownię_ geotermalną_ - prof. Z. Meyer;

- Możliwości wykorzystania wód termalnych w energetyce cieplnej północno-zachodniej Polski - mgr A. Parecki;

- Komercyjne wykorzystanie wód geotermalnych w Żyrardowie - mgr M. Balcer;

- Możliwości komercyjnego wykorzystania energii geotermalnej w Polsce - inż. J. Sokołowska;

- The economic advantages of geothermal water utilization using Geotermia Podhalańska as a case - K. Sorensen, L. T. Hansen, mgr inż. P. Długosz;

- Elektrownie atomowe a ekorozwój - prof. W. Bojarski.

Powyzsza dzialalnosc zostala wysoko oceniona przez gremium uczestnicz_ce w seminarium, dowodem czego jest przyznanie nagrody Przewodniczącemu PGA prof. Julianowi Sokołowskiemu przez Przewodniczącego Ligi Ochrony Przyrody za rok 1994.

Przygotowano trzy referaty na Swiatowy Kongres Geotermalny w 1995 oraz przygotowano przewodnik dla uczestników przedkongresowej wycieczki, która miala miejsce na terenie Podhala.

W 1995 roku głównyrni akcentami działalnosci PGA były: uczestnictwo delegacji PGA w światowym Kongresie Geotermalnym we Florencji oraz zorganizowanie wycieczki na Pndhale i do Słowacji dla uczestników światowego Kongresu Geotermalnego.

W dniach 18 - 31 maja 1995 roku we Florencji odbył się światowy Kongres Geotermalny. Ze strony PGA w Kongresie uczestniczyła delegacja w składzie:

- Julian Sokołowski,

- Józefa Sokołowska,

- Stanisław Ostaficzuk,

- Andrzej Myśko,

- Wiesław Bujakowski,

- Beata Kępinska,

- Marek Balcer,

- Grażyna Hołojuch,

- Agnieszka Sadowska.

Przewodniczący PGA prof. Julian Sokołowski wygłosił na Kongresie trzy referaty:

- Bieżący raport geotermalny z Polski (opracował J. Sokołowski)

- Efekty zatłaczania wód geotermalnych w Polsce (opracował J. Sokołowski, J. Sokołowska, P. Piwiński)

- Wykorzystanie energii geotermalnej w ochronie środowiska Tatr, Pienin i Grców (Z. Krzan, J. Sokołowski)

PGA wspólnie ze Słowacką Asocjacją Geotermalną przygotowała jedną z wycieczek, które znalazły się w programie imprez światowego Kongresu Geotermalnego we Florencji. Polska część wycieczki odbyła się w dniach od 18 do 20 maja na Podhalu.Uczestniczyło w niej 12 osób - specjalistów z dziedziny geotermii z U.S.A., Japonii, Islandii, Nowej Zelandii i Słowacji. Uczestnicy wycieczki otrzymali wydany przez PGA przewodnik po regionie Podhala i południowej Polski. Głównym celem wycieczki była prezentacja aktualnego stanu i perspektyw wykorzystania energii geotermalnej na Podhalu, poza tym uczestnicy mieli okazję poznania historii i kultury regionu Podhala, Tatr i Krakowa.

Dzięki dotacji Narodowego Funduszu Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej, za co wyrażamy gorące podziękowania, przygotowano i wydano następujące publikacje:

- Referaty na Swiatowy Kongres Geotermalny we Florencji.

- Przewodnik dla uczestników wycieczki przedkongresowej na Podhalu.

- Prowincje i baseny geotermalne Polski, wersje polsko- i anglojęzyczna,

- Informator o Zakładzie Geotermalnym na Podhalu.

Innymi ważnymi działaniami PGA były w roku 1995:

- Współudział w organizacji warsztatów geotermalnych w Warszawie w dniu 27.06.1995. Tematem warsztatów była "Energia Geotermalna w krajach Europy Wschodniej".

- Zorganizowanie I kursu Polskiej Szkoły Geotermalnej w Zakopanem na temat Podstawy Geosynoptyczne rozwoju Geoenergetyki w Polsce. Przygotowano tygodniowy cykl wykładów o warunkach występowania wód geotermalnych w Polsce, sposobach ich zagospodarowania i możliwościach wykorzystania w róznych dziedzinach życia gospodarczego, a w szczególności w ochronie środowiska. W kursie wzięli udział, oprócz specjalistów geologów i geotermików, przedstawiciele władz lokalnych gmin zainteresowanych zagospodarowaniem wód geotermalnych.

- Przetłumaczenie i przygotowanie do druku tłumaczenia francuskiego opracowania albumowego pt.: "Geotermia od gejzera do grzejnika". Do opracowania tego został dopisany specjalny rozdział pt.: "Geotermia w Polsce". środki na wydanie tej pracy zapewniło Ministerstwo Ochrony środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa".
Z prof. dr hab. Ryszardem Henrykiem Kozłowskim z Politechniki Krakowskiej rozmawia Wiesława Mazur

- Import nośników energii, w tym gazu i ropy naftowej, obciąża budżet państwa kwotą 25 mld zł rocznie, tymczasem Pan twierdzi, że jesteśmy "Kuwejtem Europy" i moglibyśmy być samowystarczalni energetycznie. To brzmi jak bajka, opowiadanie science fiction.

- Siedzimy na wulkanie przebogatych zasobów energii i możemy być samowystarczalni. Wiek XIX był wiekiem węgla i pary, XX - ropy naftowej i gazu, XXI będzie wiekiem zasobów energii odnawialnej. Węgla mamy tyle, że przy rocznym wydobyciu na poziomie 100 mln ton starczyłoby go nam na 1000 lat. Szesnaście lat badań Polskiej Akademii Nauk, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz innych jednostek, które zajmowały się poszukiwaniem ropy, gazu, energii geotermalnej świadczą, że zasoby gazu - odkryte i do udokumentowania - zabezpieczają ekspolatację na wysokim poziomie, na ponad 100 lat. Ale w ciągu najbliższych 20 lat, powszechnym nośnikiem energii będzie wodór. Można budować elektrownie opierając się na wodorze spalanym w ogniwach paliwowych, czerpiąc go z wody. Powracając do zasobów energetycznych Polski, nasza ziemia została obdarzona wyjątkowo szczodrze. W żadnym innym europejskim kraju, a może nawet w żadnym innym kraju na świecie, nie stykają się tak jak u nas cztery jednostki geostrukturalne: prekambryjska plaftforma wschodnioeuropejska, kaledonidy, waryscydy i alpidy. Podobne położenie rokuje mnogość bogactw i gazu, i ropy, i wody geotermalnej. Energii zasobów odnawialnych - myślę przede wszystkim o zasobach energii geotermalnej - posiadamy nieprzebrane bogactwo. Wynoszą 625 tys. petadżuli (PJ) na rok. Jeden petadżul jest odpowiednikiem energii zawartej w 23 tys. ton ropy naftowej. To są zasoby odnawialne stałe i znajdują się na 80 proc. powierzchni Polski. Zapotrzebowanie Polski na energię wynosi 4 tys. PJ rocznie. Geotermalnej energii odnawialnej mamy 154 razy więcej niż jej w chwili obecnej potrzebujemy. Niemcy w zasoby geotermalne są trzy razy ubożsi niż my. Wielkie zasoby geotermii posiada Ukraina, ale nie są tak, jak nasze udokumentowane. Ostatnie badania w Niemczech potwierdziły, nasze wcześniejsze prognozy i obliczenia.

- Zaraz zaraz, Panie Profesorze, mówił Pan o węglu kamiennym. Czy dobrze pamiętam, że w rozpoznanych złożach mamy go podobno ok. 40 mld ton. Wystarczyłoby nam więc węgla kamiennego przy tym rocznym wydobyciu, o którym Pan wspomniał, na 400 lat. Zasoby geologiczne węgla brunatnego wynoszą ok. 13 mld ton - przy wydobyciu ponad 60 mln ton węgla brunatnego w roku, starczy tego paliwa na ponad 200 lat.

- Podane przez Panią dane są zaniżone. Króluje i rozpowszechniane jest kłamstwo, że mamy mniejsze zasoby niż one są w rzeczywistości. Mówię, nie tylko o węglu. Taka była polityka. W czasach PRL kupionych zostało z kredytu Banku Światowego 6 zestawów amerykańskich urządzeń wiertniczych. Miały być kontynuowane poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie bogactw naturalnych, ale urządzenia stały bezużytecznie. Prawie nie korzystano z nich, schowana została dokumentacja przeprowadzonych badań. Konsekwencja? Importujemy niepotrzebnie ogromne ilości gazu rosyjskiego. Wmawia nam się, że bez tego importu nie damy sobie rady, a to nieprawda. Na Górnym Śląsku węgla kamiennego mamy ok. 43 mld ton. Prof. Julian Sokołowski, który dwa lata temu odszedł od nas do nieba i był prawdziwym guru geotermii, a ja w tym zakresie jestem jego uczniem - ocenił, że węgla w Rowie Lubelskim mamy aż 60 mld ton. Razem to 100 mld ton, tylko węgla kamiennego! Mając takie bogactwo, należy myśleć o budowie karbochemii. Węgiel jest zbyt cennym surowcem, żeby go spalać. W procesie technologicznym odgazowania węgla otrzymuje się gaz, tańszy od tego, który chcemy sprowadzać zza granicy i przetrzymywać w terminalach, które zamierzamy właśnie budować za ciężkie miliony.

- To chyba pytanie retoryczne, czy warto węgiel przetwarzać, uzyskując z niego np. benzynę syntetyczną, kiedy ropa naftowa tak drożeje? Cena za baryłkę (159 l) przekracza już 75 dolarów. Mówią, że niedługo baryłka może kosztować nawet do 100 dolarów! Rafinerie benzyny syntetycznej otrzymywanej z przeróbki węgla, budowane są w wielu krajach. My, siedząc na węglu, zastanawiamy się bez końca, czy taka rafineria mogłaby się nam opłacać...
- Chcąc pchnąć nasz kraj energicznie do przodu i go zmienić, trzeba odblokować różne kurki niemożności, wykorzystać wiedzę, badania naukowe. Wcale przy tym nie trzeba wyważać zamkniętych drzwi, myśmy już to zrobili. Pełniłem różne funkcje kierownicze w uczelni, ale już ich pełnić nie chcę, bo zajmuję się Programem dla Polski, to zajmuje cały mój wolny czas. Węgiel w Polsce musimy przetwarzać. Geotermia musi ruszyć. W Polsce 76 proc. energii pochodzi ze spalania węgla, w krajach europejskich tak było 20 lat temu i postanowili tę sytuację zmienić. Węgiel, spalając się, emituje oprócz powodującego efekt cieplarniany CO2, który można wyłapywać bardzo niebezpieczne związki rtęci powodujące epidemię raka, o tym niewiele się mówi. Wykorzystanie energii geotermalnej do produkcji ciepła i prądu staje się koniecznością. Nie tylko dlatego, że z odnawialnych źródeł do 2010 r. powinniśmy otrzymywać 7,5 proc. energii, na razie otrzymujemy oficjalnie 3 proc., a naprawdę chyba nie więcej niż 2 proc. Dodam, że wśród wszystkich zasobów energii odnawialnej - myślę o energii z biomasy, słonecznej, wiatrowej, wodnej, jaką możemy wykorzystywać - geotermalna stanowi 99,8 proc.
- Profesorskie trio: Julian Sokołowski, Jacek Zimny, Ryszard Kozłowski, autorzy obszernego opracowania "Polska XXI wieku" dzielnie walczyło przez lata, o lepszą Polskę z gospodarką, która dzięki taniej energii będzie mogła skutecznie konkurować z gospodarkami o wiele bogatszych od nas krajów, dogoni je i prześcignie...

- A dlaczego nie? Tania energia jest podstawą wzrostu konkurencyjności gospodarek.

- Słyszy się jednak, że energia geotermalna jest droga...

- Energia, o której mówimy, jest tańsza od innych. Że jest droższa, to są plotki. Tak właśnie, plotkarsko działało blokujące nas lobby. Bywało, że z ekip rządowych na skutek tych plotek dochodziły do naszej trójki głosy, że jesteśmy szamanami, teoretykami z wyimagowanymi koncepcjami. Tymczasem prof. Sokołowski zanim został pracownikiem PAN wiele lat pracował w jednostkach zajmujących się poszukiwaniem zasobów, w Warszawie, Łodzi, potem w Krakowie. Zimny, podobnie jak ja, twardo chodzi po ziemi. Jestem absolwentem Politechniki Śląskiej, zajmowałem się energetyką pracując w Instytucie Metalurgii Żelaza w Gliwicach, zakończyłem tam pracę 10 wdrożeniami i 20 patentami. Byłem tutaj, w Politechnice Krakowskiej, prodziekanem Wydziału Mechanicznego, przez dwie kadencje prorektorem uczelni. Gdzież tu szamaństwo i bujanie w obłokach? Chciałem, żeby w Krakowie powstała pierwsza eklektrociepłownia na bazie geotermii, ale napotkałem opór. Zakład produkujący energię elektryczną i cieplną z geotermii powstanie w Toruniu i pokażemy, że będzie to energia tania. W Austrii zbudowanie zakładu kosztowało 5 mln euro, u nas można taki zakład zbudować taniej.

- W Bańskiej Niżnej energia z geotermii nie jest tania...

- Nagłośnione zostały koszty związane z drugim otworem. Pierwszy nadzorował prof. Sokołowski. Zakład został uznany przez Amerykanów i Japończyków za wzorcowy. Profesor, współpracując z wójtem gminy, miejscowym księdzem proboszczem i dyrektorem szkoły, zadbał, żeby od razu uruchomiony został system kaskadowy wykorzystania geotermii. Oprócz ogrzewania domów w wiosce, zbudowano basen kąpielowy, geotermia ogrzewa szklarnie, wykorzystywana jest w suszarni drewna, do hodowli ryb - sumów afrykańskich. A był to tylko otwór poszukiwawczy. Drugi otwór w Bańskiej powinien zostać wykonany nie tam, ale w Zakopanem. Wodę geotermalną transportuje się z Bańskiej na znaczną odległość. Straty ciepła trzeba uzupełnić. Proszę sobie wyobrazić, że część pieniędzy na odwiert zużyto na nową nawierzchnię Krupówek. I poszło w świat, że to drogie.
- Centra energii geotermalnej powinny być zbudowane w każdej gminie?

- Tak. To znaczy w 2500 gmin na 2700, bo w tych 2500 gorące wody geotermalne zdatne do wykorzystania znajdują prawie wszędzie, poza okolicami Suwałk i Białegostoku ok. 3 tys. metrów pod naszymi nogami. Takie centrum to nie tylko produkcja energii elektrycznej i cieplnej, także miejsca pracy. Na Górnym Śląsku pod powierzchnią, na ok. 2700 km kw. znajdują się warstwy węgla, a pod nim warstwa dewonu o miąższości 1000 m, o innej niż węgiel strukturze. W dewonie znajdują się wody geotermalne i pary przegrzane. Wystarczy wejść w dewon, żeby wykorzystać właściwości bardzo gorącej wody i pary. Razem z prof. Zimnym opracowaliśmy technologię produkcji energii elektrycznej z wyeksploatowanych kopalń. W tym miejscu pozwolę sobie na dygresję, że likwidowanie kopalń to był błąd. Moim zdaniem kopalnie należało oddać górnikom do dyspozycji - oni wydobywaliby z nich węgiel i nie musieli ginąć w biedaszybach. Pod warstwą węgla, jak już powiedziałem, są świetne warunki geotermalne. Na poziomie chodników, do których można dowiercić się z góry, a potem wejść w dewon, w zamkniętych kopalniach, warto uruchomić turbiny - generatory produkcji energii elektrycznej. Każda kopalnia ma dokładną charakterystykę chodników, są metody satelitarne, dzięki którym wieże wiertnicze łatwo umieścić dokładnie nad chodnikami. Zgłosiłem taki projekt do Brukseli i czekam na odpowiedź, która ma nadejść jeszcze w tym miesiącu. Chcemy ten pomysł z Zimnym wypróbować w kopalni Knurów.

- Dziękuję za rozmowę.

Kronika wyprzedaży Polski (210)

Polfarma, Orbis - poszły

Konsorcjum złożone ze Spectry Management i Prokom Investments pod koniec lipca 2000 r. przejęło kontrolę nad Polpharmą ze Starogardu Gdańskiego, największą w Polsce i jedną z największych w Europie Środkowej i Wschodniej firmą produkującą leki oraz substancje do ich wytwarzania. Za pakiet 52,5 proc. akcji konsorcjum zapłaciło 231 mln zł. Nie było niespodzianki, wcześniej w Ministerstwie Skarbu Państwa przyjaźnie gwarzono z przedstawicielami tego kandydata na inwestora, a potem gazetach ukazały się informacje, że Spectra Management i Prokom Investments przejmą Polpharmę w ciągu miesiąca. Spectra objęła 42,5 proc. akcji, Prokom Investments - 10 proc. Spaliły na panewce propozycje zgłaszane przez Polską Izbę Przemysłu Farmaceutycznego, żeby wokół Polpharmy utworzyć polski holding faramaceutyczny. Za konsolidacją naszego przemysłu farmaceutyków przy udziale Polpharmy opowiadali się też posłowie Sejmowej Komisji Zdrowia, ale ich głos brzmiał słabo, w każdym razie nikt z rządu nie poparł tego pomysłu. Kondycja firmy była dobra, ale mówiono, że brakuje jej kapitału na inwestycje. Przychody ze sprzedaży w roku poprzedzającym sprzedaż wynosiły 551 mln zł, zysk po opłaceniu podatków 72 mln zł.
***
To, że Polpharma specjalizowała się również w wytwarzaniu substacji chemicznych do produkcji lekarstw, stanowiło jej dodatkowy atut. Większość producentów farmaceutyków sprowadzała te substancje z Azji, bo tam można było je kupić taniej i na razie nie było to zabronione, ale wiadomo było, że niedługo zabronione będzie. Miały wejść przepisy dotyczące surowych wymagań jakościowych przy produkcji lekarstw. Polpharma inwestowała w nowe maszyny i linie produkcyjne oraz standardy GMP (Good Manufacturing Practice = Dobra Robota Wytwarzania) zapewniające wysoką jakość, czystość użytych surowców i komponentów gotowego produktu. GMP zapewnia również pełną kontrolę nad jakością i pochodzeniem surowców. W firmie wyjaśniano, że potrzebuje na inwestycje jakieś 100 mln dolarów, w resorcie skarbu - że Polpharma, która planuje uruchomić produkcję segmentu leków OTC, czyli sprzedawanych bez recept, musi mieć znacznie więcej kapitału niż informuje i oni jej ten kapitał zapewnią - przez sprzedaż fabryki. W momencie zawarcia umowy dokonano podwyższenia kapitału spółki o 100 mln zł, żeby miała trochę środków na spłatę zobowiązań. Polpharma zaciągnęła pożyczkę na budowę nowej wytwórni leków. Konsorcjum zobowiązało się w ciągu 5 lat zainwestować w spółkę 600 mln zł, wdrożyć na wszystkich wydziałach standardy GMP, rozkwit działu badawczego, sieci handlowej, eksportu i utrzymanie na dotychczasowym poziomie zatrudnienia (ok. 3 tys. osób) przez najbliższe trzy lata. Spectra była firmą prowadząca działalność handlowo-marketingową, ale zaangażowana już była w dwa zakłady sektora farmaceutycznego: Terpol w Sieradzu i Bicom w Rzeszowie. Prokom Investments prowadził działalność inwestycyjną, uczestnicząc kapitałowo w innych spółkach, w tym w giełdowej spółce Prokom Software oraz grupie farmaceutycznej BA - Bioton.
***
Mimo roszczeń, dotyczących części działki, na których stała wytwórnia płynów infuzyjnych, Polfa Kutno postawiła na prywatyzację, za co była w Warszawie przy ul. Wspólnej (siedziba MSP) chwalona. Za kilka tygodni miała zostać podpisana umowa przedwstępna dotycząca maszyn, produktów, marek handlowych i rynku z koncernem niemieckim Frasenius (potentat produkcji płynów infuzyjnych w Europie). Sprzedaż działki i zabudowań nastąpi później - zgodzili się Niemcy. Prawie połowę produkcji Polfy Kutno, po sprzedaży, miały stanowić preparaty OTC, najszybciej rozwijający się segment rynku farmaceutycznego w Polsce, uważanego za najbardziej dochodowy. Udział w prywatyzacji Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa zgłosiła spółka Strem. Na tym terenie, gdzie stoi zakład, przed wojną produkowała fabryka chemiczna należąca do Strem, na działce wielkości 9,5 ha. Tarchomińska Polfa obejmowała 70 ha, cały ten grunt, także działkę należącą kiedyś do Strem, na mocy dekretu PKWN przeszedł na własność skarbu państwa, ale takiego zapisu w księgach wieczystych nie było. Rozpoczął się spór Polfy, która od przekształceń własnościowych wywijała się jak piskorz - ze Stremem. Spór łagodzono w zaciszach gabinetów ministerstwa skarbu, które stało na stanowisku, że Polfa Tarchomin przekształceniom własnościowym poddać się musi i bezwzględnie potrzebuje inwestora. Wskazywano na Polfę Rzeszów, która została sprzedana koncernowi amerykańskiemu ICN w 1997 r., jak jej dobrze. W Rzeszowie oddawano nową fabrykę, którą Amerykanie z ICN wybudowali za 40 mln dolarów.
***
- A więc rozstrzygnęła się przyszłość Orbisu - mówił smętnie Maciej Grelowski prezes zarządu spółki notowanej na giełdzie od listopada 1997 r., w której skarb państwa posiadał pakiet 41,9 proc. Francuski konkurent przejął nad Orbisem kontrolę. Akcje sprzedano o wiele taniej niż się spodziewano. - Cóż robić, w ostatnich tygodniach straciły mocno na wartości - tłumaczyła Barbara Litak - Zarębska, wiceminister skarbu. Słoń zawładnął myszą, Orbis posiadał w Polsce 55 hoteli, a Accor Group miał ich na świecie 3234. Ministerstwo skarbu 35,37 proc. akcji Orbisu sprzedało za 578 mln 600 tys. zł. Dokładnie nabywcą tego pakietu były firmy Accor, Fic Globe LLC oraz Globe Trade Center. Zgodnie z umową 20 proc. akcji miało trafić do francuskiej sieci hotelowej Accor. Zależna od Deutsche Banku firma Fic Globe LLC objęła pakiet akcji 10,37 proc., a spółka deweloperska Globe Trade Center - 5 proc. W umowie sprzedaży zostało zapisane, że marka Orbisu, który został wyprowadzony na prostą i w 1999 r. wykazał zysk netto w wysokości 92,2 mln zł, utrzymana zostanie przez najbliższych 6 lat. Nabywcy mieli zmodernizować przejęte obiekty i zainwestować w budowę hoteli niedrogich, bo drogich w Warszawie i innych miastach powstało wiele, a tanich o przyzwoitym standardzie, nie było prawie wcale. Był czas, kiedy pracownicy Orbisu śnili o leasingu firmy, ale mowy nie było, żeby dostała im się taka gratka. Zresztą skąd mieli wziąć takie pieniądze? Orbis był zbyt kosztowny. Browary Warszawskie produkujące m.in. piwa Królewskie i Złoty Król zostały sprywatyzowane, jako spółka pracownicza. Załoga krótko cieszyła się własnością, zresztą ze swojej winy - ludzie potrzebowali pieniędzy na bieżące wydatki i sprzedali swoje akcje członkom zarządu. Następnie zakład został przez nich sprzedany (98 proc. akcji) Brau Union. Austriacy zapłacili 167 mln zł. Wychodziło, że za 1 proc. rynku Brau Union zapłaciła 55 mln zł (udział Browarów Warszawskich w rynku wynosił 3 proc.). W ten sposób austriacki potentat piwny swój udział w rynku piwa w Polsce zwiększył do 8 proc. i zamierzał agresywnie zagarniać na rynek dalej.

Saturday, August 18, 2007

Tak Zloty jest za mocny, Panu udowodnie.

Tak Zloty jest za mocny, Panu udowodnie.
Nie chce ana zanudzać teorią makroekonomii, więc tylko jeden “mocny argument.
The Economist zauważył, że można sie bardzo napracować żeby wyliczyć siłę nabywczą ludności w danym kraju, lecz gdy nie zależy nam na bardzo dokładnym wyniku można zaoszczędzić bardzo dużo czasu idąc po prostu co MC Donalds i popatrzyć na cenę
Big Mac. Waluta ma wartość “właściwą”, gdy cena owego Big Mac-a po przeliczeniu na dolary jest taka jak w USA.
Lech alex Bajan says: MC Donalds to zly przyklad dlaczego? Cena jest wyzsza niz w USA ale dlaczego ?
to nie jest product generyczny ale zwiazany z marketingiem i jednum z symbolow USA w Polsce.
Apeluje do wszystkich ojcow i matek w Polsce zeby nie zabierali dzieci do jakichkolwiek
szybkie jedzenie miejsc. To jest bardzo zle dla zdrowia doroslych i mlodych.
Apeluje aby robic dla dzieci kanapki z lokalnych produktow bez chemii z supermarketow. Na napoj wode z miodemi z cytryna. Nie jakies kole.

Odtąd The Economist corocznie publikuje purchasing power parity (PPP), wyliczony wlasnie na podstawie owych cen.
http://www.economist.com/finance/displaystory.cfm?story_id=9448015Economist
z aktualnej tabelki jasno wynika ze Zlotowka jest niedoszacowana do Dolara okolo 26%, a Euro przeszacowane 22%.
Lech alex Bajan says: co ma piernik do wiatraka. Polski Zloty nie ma dozo wspolnego do dolara.
Zeby promowac polski export a nie import z zagranicy Chin czy cokolwiek. To polski zloty jest za mocny!
Export z Polski tworzy zatrudnienie w Polsce nie w Chinach czy w Niemczech i na dluzsza mete podniesie zasobnosc Polakow nie zagranicy.
Polska exportuje glownie do Europy ale tez do USA USA dosyc malo.
US dollar dalej spadnie i polski rynek nie ma na to wplywu.
Pulabka dla polakow sa latwe kredyty hipotekowe czyli zadluzanie sie na konto domu czy ziemi w celu konsumcji.
To jest zle jesli chochi o inwestycje i produkowanie nowych towarow.
A moze jak przewiduja kryzys Argentyny sie powtorzy w Polsce koniec 2008 roku.
Economist nie pisze co jest dobre dla Polski bo nie musi.

To naprawdę nie jest “mocny argument”, lecz tylko wskazówka , która może Panu pomóc zrozumieć problem.
NBP nie jest w stanie NIC ZROBIĆ by zatrzymać aprecjację złotówki BEZ pobudzenia inflacji.
Mala inflacja jest wskazana jesli gospodarka sie dobrze rozwija. Zarobki rosna, miejsca pracy, export.
Co jest zle dla Polski to brak malej kontrolowanej inflacji, za mocny zloty, brak exportu i za duzy import. Co powoduje zmniejszenie zatrudnienia.
Tp jest recepta na potencjalna katastrofe ekonomiczna.

ceny w Polsce ( liczone w EURO) BĘDĄ rosły i żadne zaklęcia tego nie zmienią.. jedną z cen która TEŻ będzie rosła jest cena pracy - czyli płace.
Cena pracy moze byc obnizona poprzez eliminacje biurokracji, latwiejsze pozwolenia na budowe, obnizenie podatkow i oplat, regulacje systemow jak prawnego. To co Ziobro robi albo usiluje robic.
Naprawa panstwa i eliminacja korupcji.
Co zpowoduje naplyw zdrowego kapitalu nie tego motywowanego przez byla korucje nastawionego na czysty profit.

Inflacja już zaczyna rosnąć.. chyba nie che Pan aby rodakom mieszkającym w Polsce ceny rosły 10 - 20% rocznie żeby musieli ciągle walczyć o podwyżki i zanim te podwyżki wywalcza inflacja znów je “zeżre”.
Lech Alex Bajan says: Ceny beda rosly ja wyjasnilem dlaczego ale i zarobki beda rosly.
Nie chce sie powtarzaj.

Wzrost ceny złotówki dostosowuje polską gospodarkę do światowej bez tej walki.
Tak ale jest po to niezalezny Bank Polski Centralny aby to monitorowac i stymulowac zloty.
I dlatego jego mamy. Wlochy i Grecja nie sa dobrym przykladem dla Polski.
------------------------------------------------------------------------
Więc niech przedsiębiorcy dostosują sie do wzrostu ceny złotówki - po pierwsze im łatwiej, po drugie oni są lepiej do tego przygotowani.. A zwykli ludzie niech sobie żyją spokojnie i niech im płaca rośnie bez ciągłej walki.
Lech Alex Bajan says: przedsiębiorcy nie moga sie dostosuwac sie do zaduzego wzrostu ceny złotówki
Dlaczego: odpowiedzialem poprzednio. Polskie produkty beda za drogie , export spadnie, zatrudnienie spadnie, GDP/ PKB spadnie, zadluzenie Polakow wzrosnie, import wzrosnie.
Prosperity na rok czy dwa a potem kryzys upadek gield, zwolnienia z pracy i wycofanie inwestorow zagranicznych. To to stalo sie w Argentynie.
Polska musi obmizyc zadluzenie i zreformowac Panstwo a szczelognie biurokracje na szczeblu centralnym i regionalnym. To co potrzeba!!
Alex Lech Bajan
Polish American
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com

Tuesday, May 15, 2007

Musimy skonczyc z tym kultem “ Zagranicy ktora moze wszystko zalatwic dla polskiej gospodarki„.


Lech Bajan Washington DC

Musimy skonczyc z tym kultem “ Zagranicy ktora moze wszystko zalatwic dla polskiej gospodarki„.
Tak Polska gospodarka sie dobrze rozwija a mogloby byc jeszcze lepiej.
Polskie spoleczenstwo ktore cechuje sie niesamowita przedsiembiorczoscia i instynktem handlowym wiekszym niez wiele innych krajow europy srodkowej. To wzielo sie jeszcze z czasow przed upadkiem Zwiasku Radzieckiego kiedy to Polacy byli handlarzami europy srodkowej.
Brak wielu mozliwosci, materialow i dostepu do szerokiej wymiany technologii spowodowala ta Polska zylke, naturalny instynkt do wynalazczosci.
Czynnikami hamujacymi jest zbyt mocny Zloty. Tak polska waluta jest zamocna co hamuje polski export, ktory jest glownym bodzcem rozwoju gospodarki. Szczegolne znaczenie ma to dla podmiotow gospodarczych w Polsce ktore maja dlugotrwale kontrakty oraz hamuje rozwoj budownictwa tak potrzebnego Polsce.

Zbyt mocna waluta powoduje ze import jest bardziej atrakcyjny, a szczegolnie import z krajow gdzie koszty producji sa tansze niz w Polsce: Chiny, Indie, Vietnam, Ukraina i wiele innych.

1.Tak Rada Polytiki Pienieznej powinna obmizac nie podwyzszac stopy procentowe celem stymulowaniac Zlotego, zwiekszac export oraz budownictwo.
2. Obnizyc biurokractwo i korupcje na szczeblu lokalnym i krajowym. W prowadzenie tak nazywanego „E-government”
To co zostalo wprowadzone w Emiratach Arabskich.
3. Medycyna i opieka zdrowia:
- przeanalozowac wszyskie leki rekompensowane w Polsce czy kontrakty na nie nie byly zawyzone i zmiennic kontrakty w ktorych znaleziono nieprawidlowosci.
- znalesiezie systemy taniej producji lekow generycznych nawet jesliby produkowane przez zaklady. Podejscie z zalozenia ze tylko firmy prywatne mogo produkowac leki generyczne taniej i lepiej jest mytem na calym swiecie a szczegolnie w USA.
- wprowadzenie niedowno w niektorych regionach Polski karty elektronicznej danych medycznych powinno byc rozwiniente na caly kraj. Obnizy do koszty medyczne przez niepowielanie zabiegow medycznych, obnizy korubcje w medycynie i ubezpieczeniach oraz ochroni od niepotrzebnej smierci wielu obywateli ktorzy dostali zabiegi i lekarstwa niepozadane.
4. Zmiany zapoczatkowane przez Romana Giertycha w edukacji sa bardzo dobre i trzeba je popierac.
5. Polityka Zagraniczna:
- Polski lobbing instytucji rządowych prowadzony w Brukseli i w USA jest nie skuteczny. Trzeba sworzyc mocny lobbing
i patrzec i uczyc sie jak Israel to robi.
Wiele krajow dostaje od rzadu USA miliardy dolarow a Polska 2006 dostala 60mln, mimo ze mamy wojska 5 waznych regionach na wsiecia i jestesmy jednych z glownych i oddanych sojusznikow USA.

Alex Lech BajanCEORAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993FAX: 703-940-8300EMAIL: alex@raqport.comWEB SITE: http://raqport.com/